Pierwsze kroki w IT · Odcinek #22

Od nauczyciela do programisty

Krzysztof Swół jest z zawodu nauczycielem i trenerem piłki nożnej, a ostatnio przebranżowił się na front-end developera. Ma on za sobą samodzielną naukę programowania, podyplomówkę z programowania, mentoring i otrzymanie pierwszej pracy. Posłuchajcie, jak tego dokonał i jakie rady przygotował dla początkujących.

Host: Mateusz Bogolubow

Gość: Krzysztof Swół

03-09-2021

(aktualizacja: 16-10-2026)

Krzysztof Swół, nauczyciel wychowania fizycznego i trener piłki nożnej, opowiada o przebranżowieniu na front-end developera: od decyzji podjętej w październiku 2019 roku, przez samodzielną naukę z tutoriali, kursów i dokumentacji, po podyplomówkę i płatny mentoring. Opisuje problemy początkującego — brak dobrych materiałów, przestarzałą wiedzę, brak code review i ogrom ekosystemu JavaScriptu — oraz to, jak zdobył pierwszą pracę w IT już przy drugiej rekrutacji, godząc naukę z trzema innymi rolami zawodowymi. Dzieli się też sprawdzonymi technikami nauki, takimi jak Pomodoro, oraz radami dla osób przebranżawiających się: sprawdzić, czy programowanie im odpowiada, skorzystać z mentoringu, budować własne projekty i zadbać o CV oraz LinkedIna.

Krzysztof Swół

Facebook · LinkedIn

Krzysztof Swół z zawodu jest nauczycielem wychowania fizycznego i trenerem piłki nożnej. Od października 2019 roku uczył się programowania — samodzielnie, na studiach podyplomowych i z mentorem — a po trzymiesięcznym stażu w firmie programistycznej ma zostać zatrudniony na stałe jako front-end developer.

Skrót rozmowy: Od nauczyciela do programisty

Dziś moim gościem jest Krzysztof Swół. Z Krzyśkiem będziemy rozmawiać o jego drodze do branży IT: od nauczyciela wychowania fizycznego i trenera piłki nożnej, do programisty. Krzysztofie, dziękuję, że przyjąłeś moje zaproszenie na rozmowę.

Witaj Mateuszu, bardzo dziękuję za zaproszenie i witam wszystkich słuchaczy.

Czy możesz się przedstawić i powiedzieć, co łączy Cię z branżą IT?

Z zawodu jestem nauczycielem i trenerem piłki nożnej, choć można powiedzieć, że niedługo będę pełnoprawnym programistą. Właśnie kończę trzymiesięczny staż w firmie programistycznej, który przebiegł pozytywnie, i od września zostanę zatrudniony na stałe.

Dlaczego postanowiłeś zostać programistą?

Powodów było wiele. Decyzję podjąłem prawie dwa lata temu, w październiku 2019 roku. Moja poprzednia praca przestała przynosić mi satysfakcję i czułem się trochę wypalony zawodowo. Brakowało mi stabilizacji, ponieważ bycie trenerem piłki nożnej wiązało się z zajętymi weekendami i wyjazdami. Dodatkowo kwestie finansowe związane z pracą w szkole skłoniły mnie do poszukiwań innej ścieżki.

Wcześniej nie miałem styczności z programowaniem, poza jednym epizodem sprzed lat, kiedy z Niezbędnikiem Komputer Świat stworzyłem w notatniku prostą stronę, zmieniając style i tekst. Postanowiłem spróbować i sprawdzić, czy programowanie jest dla mnie, co okazało się strzałem w dziesiątkę.

Cofnijmy się do momentu Twojej decyzji. Jakie drogi nauki programowania rozważałeś i co wybrałeś w pierwszej kolejności i dlaczego?

Świat IT jest ogromny, a początki były trudne, bo nie wiedziałem, od czego zacząć. Zastanawiałem się nad bootcampami, kursami i własną nauką. Postawiłem na samodzielną naukę, ponieważ chciałem sprawdzić, czy to nie jest tylko słomiany zapał. Każdy kolejny tutorial na YouTube uświadamiał mi, że bardzo mi się to podoba.

Wybrałem frontend, ponieważ efekty pracy są szybko widoczne – coś tworzysz i od razu to widzisz, co stanowi szybką nagrodę. W podjęciu decyzji pomógł mi też kolega z Warszawy prowadzący firmę programistyczną, który doradził mi, abym najpierw sam sprawdził, czy to polubię i zdecydował, w którą stronę chcę iść.

Wspominałeś o przełomowym momencie w Warszawie, który popchnął Cię w kierunku IT. Jak to wyglądało?

To było dwa miesiące po tym, jak zacząłem bawić się programowaniem. W okresie noworocznym byłem w hotelu w Warszawie, stałem przy oknie z kawą w ręku i obserwowałem lądujący samolot z Moskwy. Właśnie wtedy naszła mnie silna, wewnętrzna myśl, że programowanie to jest dokładnie to, co chcę robić i w czym się spełnię. To nie było zwykłe postanowienie noworoczne, ale głęboka motywacja. To wspomnienie i emocje z tamtej chwili są ze mną do dziś i bardzo pomagają mi w trudniejszych momentach, kiedy jestem zmęczony lub nauka idzie gorzej.

Z jakich materiałów korzystałeś podczas samodzielnej nauki?

Naukę HTML i CSS zacząłem od tutoriali na YouTube, korzystając z kanałów takich jak "Od Zera Do Front-End Developera". Następnie zacząłem kupować kursy na Udemy, obejmujące JavaScript i zaawansowane techniki frontendu. Swoją wiedzę opierałem również o dokumentację MDN oraz stronę W3Schools.

Jakie problemy napotykałeś?

Głównym problemem było znalezienie odpowiednich materiałów. Na YouTube często brakowało płynnego przejścia – filmy były albo dla absolutnie początkujących, albo tak zaawansowane, że nie wiedziałem, o co w nich chodzi. Trudno było również odsiać przestarzałą wiedzę; na przykład na niektórych stronach wciąż używano przestarzałych zmiennych var zamiast let i const, czy pozycjonowania float zamiast nowoczesnego Flexboxa.

Brakowało mi także profesjonalnego code review, by ktoś sprawdził mój kod i powiedział, co można napisać lepiej. Z czasem nauczyłem się wybierać tutoriale nie starsze niż rok.

Sporym wyzwaniem było również przestawienie się na "myślenie programistyczne", czyli zrozumienie, że komputer potrzebuje precyzyjnych, sekwencyjnych instrukcji. Przytłaczał mnie także ogrom ekosystemu JavaScriptu, przez co jako początkujący nie wiedziałem, w którą stronę pójść.

Potem zdecydowałeś się na podyplomówkę, prawda? Jak wyglądała nauka – czy program spełniał Twoje oczekiwania?

Zdecydowałem się na studia podyplomowe, bo program wydawał się ciekawy i obejmował Webpacka, Node.js oraz Angulara. Chciałem, żeby ktoś uporządkował moją wiedzę. Muszę jednak przyznać, że studia nie są dla każdego. Spędzanie wielu godzin przed komputerem to duże wyzwanie dla koncentracji i często po kilku godzinach byłem już wyłączony z przyswajania wiedzy. Ponadto trzeba dostosować się do tempa grupy – bywało, że się nudziłem, a innym razem nie nadążałem, przez co i tak musiałem w domu nadrabiać materiał tutorialami. Plusem był na pewno live coding i możliwość wspólnego szukania błędów w kodzie.

Podsumowując – jakie są plusy i minusy takiej podyplomówki? Czy daje możliwość znalezienia zatrudnienia w IT?

Wydaje mi się, że pracodawcy w IT nie patrzą na to, czy skończyłeś studia, ale na to, co faktycznie potrafisz. Odróżnia to branżę technologiczną od klasycznego podejścia do zdobywania pracy. Najważniejsza jest Twoja własna praca i praktyczna wiedza. W moim przypadku studia mogły być drobnym plusem przy rekrutacji, ponieważ uczyłem się na nich Angulara, a firma akurat używała tego frameworka, jednak weryfikowano głównie to, co potrafię samodzielnie zrobić.

Gdy zdecydowałeś się na płatny mentoring, równolegle szukałeś już pracy w IT. Zdobyłeś ją stosunkowo szybko, nie mając doświadczenia komercyjnego i będąc jeszcze na etapie nauki JavaScriptu. Czy możesz o tym opowiedzieć?

W styczniu postanowiłem spróbować swoich sił i zacząłem szukać pracy na tyle, na ile pozwalały mi umiejętności. Miałem mnóstwo szczęścia, bo pracę zdobyłem już przy drugim podejściu rekrutacyjnym. W pierwszej firmie powiedziano mi, że moje zadanie zrobione jest w niemal 90%, ale wciąż brakuje mi trochę umiejętności. Z drugą ofertą pomógł mi kolega z branży, który dał mi cynk o firmie, której wymagania były w moim zasięgu.

Rekruter sprawdzał solidne podstawy, pytając o semantykę HTML, nowości z ES6 czy zasady Responsive Web Design (RWD). Po udanej rozmowie otrzymałem zadanie polegające na pocięciu makiety w Photoshopie i zakodowaniu jej zgodnie z dobrymi praktykami. Później zadzwonił do mnie sam szef z gratulacjami, informując, że jako jeden z nielicznych wykonałem zadanie poprawnie od początku do końca.

W pewnym momencie jednocześnie pracowałeś jako nauczyciel, byłeś trenerem piłki nożnej, kończyłeś podyplomówkę, uczyłeś się w ramach mentoringu i zacząłeś pracę w IT na pół etatu. Jak to wszystko godziłeś? Przestałeś spać?

Sen na poziomie 7-8 godzin to u mnie podstawa, więc spać nie przestałem. To był niezwykle trudny okres, ale gra była warta świeczki, bo znalazłem się u progu zdobycia pierwszej pracy w IT. Mój plan dnia opierał się na ścisłej organizacji: wstawałem o 5:00 rano i przez godzinę uczyłem się lub przygotowywałem materiały na cały dzień. Od 6:00 do 10:00 pracowałem na pół etatu w firmie programistycznej. Następnie szedłem do szkoły uczyć wychowania fizycznego, a w przerwach obiadowych lub przed treningami z piłki nożnej znów siadałem do nauki. Wymagało to ogromnej dyscypliny i umiejętności błyskawicznego przestawiania się między różnymi rolami zawodowymi.

Na tym etapie miałeś już pewnie opracowane jakieś strategie, które pomagały Ci w nauce. Czy coś z tego możesz polecić naszym słuchaczom?

Bardzo pomogła mi technika Pomodoro – 25 minut pełnego skupienia i 5 minut przerwy. Niezwykle ważne jest całkowite wyłączenie rozpraszaczy, takich jak telefon, bo ponowne wdrożenie się w skomplikowany kod po oderwaniu uwagi zajmuje zbyt wiele czasu. Dzieliłem materiał na mniejsze partie i skupiałem się na jednym konkretnym wątku w danej chwili.

Należy pamiętać o aktywności fizycznej, która pozwala mózgowi odpocząć; nieraz odpowiedź na trudny problem wpadała mi do głowy podczas podnoszenia ciężarów na siłowni. Stosuję również krótki trening uważności, skupiając się wyłącznie na oddechu, co resetuje umysł przed pracą. Nauczyłem się też, aby nie przepisywać kodu bezwiednie z tutoriali – zmieniam nazwy zmiennych i funkcji, dbam o wcięcia, czystość zapisu oraz od samego początku wyrabiam nawyk korzystania z języka angielskiego.

Pomówmy teraz o osobach chcących się przebranżowić. Gdybyś na podstawie swojego doświadczenia miał dać im kilka rad dotyczących zdobycia pracy w IT, to co by to było?

Na początku poznajcie podstawy i sprawdźcie, czy programowanie w ogóle Wam odpowiada. Jeśli poczujecie, że to Was wciąga, warto podjąć decyzję o skorzystaniu z mentoringu. Posiadanie kogoś, kto profesjonalnie oceni kod z innej perspektywy i wskaże błędy, znacząco przyspiesza naukę. Kolejną kluczową radą jest tworzenie własnych projektów, bo nie da się nauczyć programowania tylko poprzez czytanie i oglądanie kursów. Zadbajcie też o solidne CV i profil na LinkedIn, ponieważ rynek pracy szeroko się otwiera.

Dzięki Ci bardzo, Krzysztofie, za tę rozmowę, za podzielenie się swoim doświadczeniem i życzę dalszych sukcesów w pracy!

Dziękuję serdecznie za zaproszenie i życzę powodzenia wszystkim słuchaczom.

podcast
przebranzowienie
nauczyciel
frontend
javascript
angular
mentoring
podyplomowka
samodzielna nauka
pierwsza praca
rekrutacja
pomodoro
code review
html
css
junior
Konsultacja i warsztaty devmentor.pl

Masz pytania o rozwój w IT? Porozmawiajmy.