Anna Kusa, rekruterka IT i specjalistka od onboardingu, omawia CV programisty element po elemencie: tłumaczy, dlaczego CV wciąż jest niezbędne mimo LinkedIna i portfolio, a list motywacyjny rzadko ma sens przy rekrutacjach juniorów, oraz że rekruter poświęca na CV zaledwie od kilku do kilkunastu sekund. Wyjaśnia, jak ułożyć kolejność sekcji (podsumowanie, doświadczenie, umiejętności, wykształcenie), jak dobrać zdjęcie, opisać umiejętności techniczne bez „bingo technologicznego” i skali kropek czy gwiazdek oraz jak pisać o zainteresowaniach i umiejętnościach miękkich. Podsumowuje, co obowiązkowo musi się znaleźć w CV, a co lepiej odpuścić, i poleca e-booka o pisaniu CV do branży IT.
Anna Kusa
Anna Kusa od wielu lat związana jest z branżą IT jako rekruterka oraz osoba prowadząca procesy wdrażania pracowników (onboarding), a także konsultantka kariery. Występuje w podcaście „Głos HR” i jest częstym uczestnikiem konferencji branżowych.
Anna rekomenduje:
- e-book „Jak napisać dobre CV do branży IT”
Skrót rozmowy: Jak stworzyć CV programisty
Dziś moim gościem jest Anna Kusa. Z Anią będziemy rozmawiać o tworzeniu skutecznego CV programisty. Aniu, dziękuję, że przyjęłaś moje zaproszenie na rozmowę.
A ja dziękuję za zaproszenie. Cześć wszystkim, cieszę się na naszą rozmowę i czekam na Twoje pytania.
Czy możesz się przedstawić i powiedzieć, co łączy Cię z branżą IT?
Nazywam się Anna Kusa i z branżą IT jestem związana od wielu lat, zarówno jako rekruterka, jak i osoba prowadząca procesy wdrażania pracowników (onboarding). Pomagam również w konsultacjach kariery. Wielu może kojarzyć mnie z podcastu „Głos HR” lub z konferencji branżowych, w których często uczestniczę.
W dzisiejszych czasach mamy swoje strony internetowe, portfolia, konta na LinkedInie. Czy CV jest ciągle niezbędne?
CV jest jak najbardziej niezbędne, ponieważ to wciąż najważniejszy i najbardziej uniwersalny dokument dla pracodawcy. Konto na LinkedInie, portfolio czy własna strona to oczywiście świetne dodatki, które mogą znacznie pomóc, jednak to dobrze sformatowane i czytelne CV pozwala rekruterowi błyskawicznie znaleźć najważniejsze informacje. CV stanowi swoistą "oś" rekrutacji, do której reszta jest jedynie załącznikiem.
Są też różne opinie na temat dołączania do CV listów motywacyjnych. Niektórzy rekruterzy mówią, że to przeżytek, inni - że warto. Czy w takich masowych rekrutacjach, gdzie przesiewa się setki juniorów, list motywacyjny ma sens?
W branży IT, a zwłaszcza na stanowiska juniorskie, list motywacyjny rzadko wnosi coś, co realnie wpłynie na proces rekrutacji. Rekruterzy przeglądając setki aplikacji, rzadko mają czas na czytanie listów, a co ważniejsze, rzadko znajdują w nich informacje, których nie mogliby wyciągnąć z dobrego CV. Lepszym i bardziej docenianym sposobem na przekonanie do siebie firmy będzie spersonalizowana, konkretna wiadomość przy przesyłaniu aplikacji.
Czy to prawda, że rekruter na zapoznanie się z CV poświęca kilka sekund?
Tak, to prawda. Średni czas, jaki rekruter spędza nad CV to od 6 do kilkunastu sekund. Jeśli w tym krótkim czasie nie zobaczy przejrzyście uporządkowanych kluczowych informacji i słów powiązanych ze stanowiskiem, po prostu przejdzie do kolejnego kandydata.
Czy CV powinno się zmieścić na jednej stronie, czy to mit? Istnieją jakieś “dobre praktyki”, by nie przegiąć w żadną stronę?
To mit, że CV absolutnie musi mieścić się na jednej stronie. Złota zasada brzmi: CV powinno być tak długie, by pomieścić wszystkie adekwatne i wartościowe informacje z punktu widzenia stanowiska. Oczywiście dla osoby początkującej zazwyczaj jedna strona w zupełności wystarczy, podczas gdy doświadczony specjalista z wieloma projektami na koncie bez problemu zapisze dwie czy trzy strony.
Przejdźmy może teraz po CV "od góry do dołu". W niektórych krajach, ze względu na strach przed posądzeniem o dyskryminację, firmy od razu odrzucają CV ze zdjęciem. Jak z tym zdjęciem jest u nas, zwłaszcza w IT?
W Polsce sytuacja wygląda inaczej. U nas dołączenie zdjęcia do CV jest powszechnie akceptowaną normą, choć absolutnie nie jest to wymóg formalny. Często wręcz dołączenie zdjęcia jest mile widziane, bo "uczłowiecza" aplikację i ułatwia zapamiętanie kandydata, szczególnie w dobie masowych rekrutacji online.
Jeśli ktoś już decyduje się na zamieszczenie zdjęcia, to jakie powinno ono być? Czy są jakieś triki, by pozytywnie zadziałało ono na podświadomość rekrutera?
Zdjęcie powinno być przed wszystkim naturalne, uśmiechnięte i wykonane na jasnym tle. Ubiór powinien być schludny – unikamy wyciągniętych koszulek, ale też przesadnie sztywnych krawatów. Zdecydowanie odradzam wstawiania zdjęć z imprez, wykadrowanych ujęć grupowych czy "selfie" z lustra w łazience.
Niekiedy sugeruje się gdzieś na górze CV zapisać 1-3 zdania np. o wartości, jaką wniesie się do firmy. Ma to pokazać, że kandydat odrobił lekcję i dowiedział się, czego taka firma potrzebuje. Czy rzeczywiście taki zapis coś zmienia?
Takie kilkuzdaniowe "Summary" na początku to rewelacyjny pomysł, pod warunkiem, że nie jest pustym frazesem i "laniem wody". Jeśli napiszesz, czym się zajmujesz, jakie masz mocne strony i jak realnie zamierzasz pomóc w osiąganiu celów danej firmy, zdecydowanie zaplusujesz w oczach rekrutera i zbudujesz profesjonalne pierwsze wrażenie.
Jakie nasze dane powinniśmy zamieścić w CV? Stan cywilny to już przeszłość, ale co np. z adresem?
Adres zamieszkania w formie kodu pocztowego i miasta jest bardzo przydatny, szczególnie jeśli praca wiąże się z pojawianiem się w biurze. Pełen adres domowy z numerem mieszkania jest zbędny. Koniecznie upewnij się za to, że podałeś aktualny numer telefonu, profesjonalny i poprawny adres e-mail oraz, opcjonalnie, link do profilu na LinkedIn i GitHubie.
Co powinniśmy zamieścić jako pierwsze - wykształcenie, doświadczenie czy umiejętności techniczne? Czego najpierw szuka rekruter, a czego potem?
W IT najważniejsze jest doświadczenie zawodowe (nawet jeśli to projekty poboczne), dlatego powinno ono znaleźć się najwyżej, tuż pod podsumowaniem zawodowym. Zaraz potem rekruter będzie szukał sekcji z umiejętnościami technicznymi i narzędziami, a wykształcenie zdecydowanie powinno wylądować na samym dole dokumentu.
Co powinno znaleźć się w sekcji z doświadczeniem? Czy to przede wszystkim tę sekcję powinniśmy modyfikować i dostosowywać do stanowisk, na które aplikujemy?
Zdecydowanie tak. Sekcja doświadczenia powinna prezentować ramy czasowe, nazwę stanowiska, nazwę firmy i przede wszystkim konkretne zadania, jakie tam realizowałeś. Należy podświetlać i rozwijać te aspekty, które są zbieżne z wymaganiami stanowiska, na które właśnie aplikujesz, zamiast przepisywać mechanicznie całą listę obowiązków z poprzedniej umowy.
Co wpisać w wykształceniu, gdy np. zakończyłem edukację na liceum, a potem sam nauczyłem się programowania?
Jeśli to Twoje najwyższe wykształcenie, wpisz po prostu ukończone liceum i rok matury, a w kolejnej sekcji, np. „Kursy i szkolenia”, wymień platformy, certyfikaty i kursy, dzięki którym posiadłeś wiedzę programistyczną. Dla pracodawcy w IT samodzielna i udana nauka zawodu bywa cenniejsza niż "papier" ze studiów.
W odwrotnej sytuacji - gdy ukończyłem technikum, 2 kierunki studiów, 3 podyplomówki i masę kursów - czy powinienem się ograniczyć i nie pisać wszystkiego?
Koniecznie trzeba się ograniczyć. Pokaż tylko te etapy i dyplomy, które są w jakikolwiek sposób zbieżne z aplikowanym stanowiskiem. Pamiętaj, że rekrutera na stanowisko Frontend Developera nie będzie interesowało to, że zrobiłeś podyplomówkę z garncarstwa czy odbyłeś kurs księgowości.
Czy umiejętności techniczne mogą się “przeterminować”? Jeśli wpiszę w CV, że 8 lat temu nauczyłem się obsługi PhotoShopa, ale w moim doświadczeniu nie widać, żebym z niego korzystał, to jak zostanę odebrany?
Takie umiejętności absolutnie mogą się przeterminować i jeśli nie były wykorzystywane od ośmiu lat, nie powinno się ich wpisywać do CV. Rekruter szybko wyłapie tę niespójność i podczas rozmowy technicznej zostaniesz poproszony o udowodnienie tej wiedzy – jeśli zawiedziesz, wyjdziesz na osobę mijającą się z prawdą, a to najszybsza droga do odrzucenia aplikacji.
Juniorzy zapisują czasem w umiejętnościach technicznych wszystkie technologie, z jakimi kiedykolwiek się zetknęli. Może wygląda to imponująco, ale chyba nie tędy droga?
Zdecydowanie nie tędy droga. To klasyczny, tzw. syndrom "bingo technologicznego". Umiejętności w CV powinny odzwierciedlać to, w czym faktycznie jesteś w stanie pracować, a nie to, co zdarzyło ci się uruchomić raz z tutoriala na YouTube. To sztuczne "pompowanie" kompetencji również boleśnie wychodzi na światło dzienne podczas pierwszych pytań na rozmowie technicznej.
W CV utarło się zamieszczać dodatkowe umiejętności, jak np. obsługa pakietu MS Office albo prawo jazdy. Czy to takie “zapchajdziury” i powinniśmy z nich zrezygnować, gdy nie są wymagane na stanowisku?
W przypadku branży IT obsługa MS Office czy przeglądarki internetowej jest wiedzą powszechną i nie należy jej wymieniać, gdyż wygląda to wręcz nieprofesjonalnie. Prawo jazdy ma sens w przypadku stanowisk wymagających podróży do klientów (np. konsultant wdrożeniowy), w przypadku programistów jest to w stu procentach "zapchajdziura", z której trzeba zrezygnować.
Niektórzy kandydaci stopień opanowania danych umiejętności określają w skali, np. w postaci wypełnionych kropeczek czy gwiazdek. Czy ma to w ogóle sens, czy może nam tylko zaszkodzić?
Nie ma to absolutnie żadnego sensu i stanowi klasyczny przykład mody, która marnuje miejsce na dokumencie. Dla rekrutera informacja o tym, że znasz Reacta na "trzy kropeczki z pięciu", kompletnie nic nie znaczy. Dużo lepszym rozwiązaniem jest po prostu czytelne wylistowanie umiejętności z określeniem ich poziomu za pomocą słów, np. „Junior”, „Intermediate” czy „Advanced”.
Czasem design CV zawiera w sobie boczną kolumnę z mniej istotnymi informacjami, np. zainteresowaniami. Czy sądzisz, że warto ją mieć? Co najlepiej w takiej kolumnie zamieścić?
To świetny pomysł, by wizualnie odseparować mniej kluczowe i poboczne informacje od głównej osi doświadczenia i wykształcenia. W bocznej kolumnie z powodzeniem mogą znaleźć się informacje o znajomości języków obcych (wraz z określeniem ich precyzyjnego poziomu), odnośniki do mediów społecznościowych, GitHuba, a także właśnie hobby.
Czy jest sens zamieszczać w CV umiejętności miękkie? Jeśli tak, to w jakiej formie? Rekruter ma nam na słowo uwierzyć, że np. jesteśmy zorganizowani, czy po prostu dopyta o to na rozmowie?
Suche wypisywanie umiejętności takich jak "dobra organizacja pracy" jest bezcelowe. Jeśli chcesz pochwalić się kompetencjami miękkimi, spróbuj zawrzeć je w sekcji doświadczenia, pokazując, w jaki sposób przekładały się one na realne efekty. W ten sposób pokażesz, jak twoje cechy pomogły w rozwiązaniu konkretnego problemu.
W sekcji zainteresowań kandydaci często zamieszczają jakieś ogólniki, np. sport. Czy w ogóle warto tworzyć tę sekcję, a jeśli tak, to czy zwykłe “gotowanie” albo “pływanie” zrobi na kimkolwiek wrażenie?
Słowa "sport", "muzyka" czy "film" nie niosą ze sobą absolutnie żadnej treści i nic o Tobie nie mówią. Jeśli interesujesz się gotowaniem, napisz konkretnie: "kuchnia tajska" lub "pieczenie rzemieślniczego chleba". Ciekawe i szczegółowo określone hobby może stać się fantastycznym punktem zaczepienia do "small talku" podczas rozmowy rekrutacyjnej.
Podsumowując: co w CV absolutnie musi się znaleźć, a co lepiej sobie odpuścić?
W CV muszą znaleźć się: poprawny i aktualny numer telefonu oraz adres e-mail, szczegółowy, dobrze wyartykułowany opis doświadczenia zawodowego wraz z narzędziami, a także adekwatna klauzula RODO ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych.
Zdecydowanie należy odpuścić sobie lanie wody, wpisywanie technologii znanych tylko ze słyszenia, a także sztuczne, graficzne wskaźniki umiejętności, które nic nie wnoszą.
Jaką książkę polecisz osobie, która chce stworzyć skuteczne CV?
Bardzo polecam e-booka "Jak napisać dobre CV do branży IT". Książka ta bardzo głęboko i pragmatycznie analizuje rynek rekrutacji z perspektywy pracodawcy, dając sprawdzone wytyczne do stworzenia idealnej, rzucającej się w oczy aplikacji.
Gdzie możemy Cię znaleźć w sieci?
Najłatwiej będzie mnie znaleźć na LinkedInie pod imieniem i nazwiskiem Anna Kusa, a także jako autorkę w podcaście "Głos HR". Czekam na kontakt!





