Pierwsze kroki w IT · Odcinek #13

Freelancing w branży IT

Łukasz Kaczmarczyk jako programista pierwszych klientów miał pośród swoich znajomych. Późniejsze polecenia pozwoliły mu rozwinąć działalność. Obecnie prowadzi własną agencję i w tym odcinku dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy freelancera. Od czego zacząć, jak zdobywać klientów, jakich błędów nie popełniać? Zapraszam do odsłuchania!

Host: Mateusz Bogolubow

Gość: Łukasz Kaczmarczyk

16-04-2021

(aktualizacja: 19-10-2026)

Łukasz Kaczmarczyk, programista z marketingowym zacięciem prowadzący własną agencję, opowiada, jak z hobbystycznej strony dla zespołu muzycznego i poleceń znajomych przeszedł na freelancing po pracy w firmie, korporacji i startupie. Radzi, jak zdobywać pierwszych klientów (własna strona lub fanpage z projektami, Useme zamiast firmy i ZUS-u), jak rozmawiać z klientem językiem biznesu, spisywać umowy z zaliczkami oraz wyceniać zlecenia z zapasem czasu. Podkreśla też wartość współpracy z innymi freelancerami, ostrożność przy zaniżonych wycenach oraz stałą naukę poprzez praktykę, książki i kursy z algorytmiki.

Łukasz Kaczmarczyk

Strona · LinkedIn

Łukasz Kaczmarczyk jest programistą z marketingowym zacięciem i prowadzi własną agencję. Pierwszą stronę internetową stworzył dla swojego zespołu muzycznego, a zawodowo pracował m.in. w korporacji i w startupie na styku programowania i marketingu, zanim został freelancerem. Dziś pracuje we współpracy z grafikiem, a marketing planuje studiować w trybie weekendowym.

Łukasz rekomenduje:

Skrót rozmowy: Freelancing w branży IT

Dziś moim gościem jest Łukasz Kaczmarczyk. Łukasz jest programistą z marketingowym zacięciem. Dziś opowie nam o pracy programisty jako freelancer. Łukaszu, dziękuję, że przyjąłeś moje zaproszenie na rozmowę!

Ja również dziękuję za zaproszenie.

Jak trafić do branży IT i zostać freelancerem?

Informatyką interesowałem się od najmłodszych lat. W przeciwieństwie do moich rówieśników nie byłem chłopakiem, który uwielbiał grać w gry wideo, a bardziej ciekawiło mnie to, jak te gry zostały zrobione i jak to wszystko działa. W miarę upływu czasu, gdy miałem już kilkanaście lat, zacząłem interesować się programowaniem. Na początku uczyłem się takich języków jak Pascal czy Delphi, ponieważ w tamtych czasach dostęp do materiałów do nauki był dość słaby, a ja korzystałem głównie z jakichś płyt dołączanych do książek informatycznych. Zawierały one proste kursy HTML-a, schematy blokowe i tym podobne. Później zacząłem grać w zespole muzycznym, dla którego stworzyłem stronę internetową, opartą na prostym CMS-ie. Z czasem okazało się, że ta strona jest całkiem niezła i udało mi się ją sprzedać lokalnym firmom. Takie były moje pierwsze kroki jako freelancera. Niemniej to był raczej przypadek niż regularna praca jako freelancer.

Z czasem poszedłem na studia informatyczne i w trakcie nich realizowałem drobne zlecenia. W pewnym momencie zostałem skreślony z listy studentów, ponieważ nie zdałem egzaminów. Żeby nie marnować czasu, zatrudniłem się w firmie, w której najwięcej się nauczyłem. Potem pracowałem w korporacji, ale nie odpowiadał mi tamtejszy klimat. Później pracowałem w startupie na styku programowania i marketingu. Ta praca dała mi możliwość zrozumienia, dlaczego pewne funkcjonalności w projektach muszą być realizowane w określony sposób, co dla programistów nie zawsze jest oczywiste. Jako programiści często wydaje nam się, że niektóre funkcje są bez sensu, jednak gdy znamy podstawy marketingowe, jesteśmy w stanie pojąć powody biznesowe. Z połączenia tych dwóch dziedzin zrodziła się moja chęć na studia z marketingu, które zresztą planuję rozpocząć w najbliższej przyszłości w trybie weekendowym.

Po pracy w startupie zdecydowałem się na karierę freelancera, ponieważ miałem już swoich stałych klientów, a przejście na ten tryb pracy uważałem za krok pozbawiony większego ryzyka. Współpracowałem już wcześniej z innymi firmami, co dało mi komfort psychiczny, że w razie problemów nie będę bez pracy. I tak już zostałem w tym modelu pracy.

Jakie doświadczenia są najważniejsze przed rozpoczęciem pracy jako freelancer?

Przede wszystkim niezwykle ważne jest stricte zawodowe doświadczenie, czyli podpatrywanie pracy i rozwiązań stosowanych przez innych kolegów z branży, którzy często mają większe doświadczenie i potrafią skuteczniej podchodzić do problemów. Dodatkowo warto przyswoić sobie wiedzę z zakresu finansów, podatków i procesu zakładania firmy, ponieważ tego w szkole nie uczą. Te obszary są kluczowe, bo stanowią podstawę prowadzenia własnej działalności. Ważne są także znajomości i umiejętność budowania relacji.

Dodałbym do tego, że jeśli mamy pracować z klientami bezpośrednio, warto nauczyć się z nimi rozmawiać. Ja na przykład na początku swojej działalności miałem z tym problem – posługiwałem się technicznym żargonem, zamiast skupić się na potrzebach klienta. Klienta przecież interesuje ostateczny wynik, a nie technologia w jakiej zostanie zrealizowany projekt.

Zdecydowanie się z tym zgadzam. O tym też trzeba pamiętać podczas kontaktów z klientem. Nie zawsze trzeba zanudzać go szczegółami technicznymi. Czasem, owszem, musimy to zrobić, ale to też tylko do pewnego momentu. Klienci najczęściej chcą, żeby projekt był skończony na czas i w budżecie.

Jak szukać zleceń na początku kariery freelancera?

Jak już wcześniej mówiłem, ja miałem to szczęście, że zacząłem od współpracy z klientami, których pozyskałem dzięki rekomendacjom. Stworzyłem komuś stronę, ta osoba przekazała informację znajomemu, a potem zgłosili się do mnie kolejni. Jeśli jednak zaczynamy od zera i nie mamy bazy klientów, pierwszym krokiem powinno być uruchomienie własnej strony internetowej albo fanpage’a na Facebooku, gdzie będziemy prezentować swoje projekty. Nie muszą to być zlecenia dla dużych klientów, wystarczą nasze własne realizacje. Potencjalni klienci muszą widzieć, że coś tworzymy.

Jeśli chodzi o kwestię formalną, na początku, by nie inwestować we własną firmę i nie płacić ZUS-u, polecam skorzystanie z portali takich jak Useme, które ułatwiają rozliczanie się z freelancerami przez umowy o dzieło czy zlecenia. To idealne rozwiązanie, jeśli nie mamy jeszcze pewności, czy ta droga będzie dla nas odpowiednia. Ponadto, warto poszukać wsparcia u inkubatorów przedsiębiorczości, które oferują wsparcie z zakresu księgowości, prawa, czy podatków. Ja sam nie korzystałem z takich usług, ale znam ludzi, którzy byli bardzo zadowoleni.

Często też bywa tak, że freelancerom wydaje się, że muszą samodzielnie zbudować całą aplikację od zera, od backendu po frontend, aby pokazać się z dobrej strony. Moim zdaniem to błąd, bo wcale tak nie musi być. Wystarczy, że zrobimy jedną stronę projektu, ale dobrze. A z czasem możemy dobrać kogoś do pomocy i wspólnie stworzyć całą aplikację, albo zająć się jednym fragmentem, w którym czujemy się pewnie.

Dokładnie tak! W dzisiejszych czasach jest to bardziej praca zespołowa i podział obowiązków, więc każdy zajmuje się tym, w czym jest najlepszy. To o wiele bardziej efektywne.

Jak sformalizować współpracę z klientem? Umowa i zaliczki

Uważam, że umowa to podstawa, zabezpiecza obie strony, więc jest absolutnie niezbędna. W swoich kontraktach zawsze upewniam się, że jestem odpowiednio chroniony. Dodatkowo, jeśli tylko mogę, to proponuję wpłaty zaliczkowe lub rozliczanie w transzach, bo to też pomaga w zachowaniu płynności.

Warto pamiętać, że w takich umowach nie ma standardowych wzorów, bo każdy projekt jest inny. Dlatego trzeba jasno i dokładnie określić zakres prac, harmonogram, warunki poprawek, oraz kwestie praw autorskich. Jeśli będziemy dbali o takie detale od samego początku, zaoszczędzimy sobie mnóstwo nerwów i nieporozumień.

Jak wycenić zlecenie i oszacować czas realizacji bez doświadczenia?

Wydaje mi się, że trudno to ocenić bez doświadczenia. Nawet dzisiaj, po kilku latach w branży, zdarza mi się niedoszacować czasu na pewne zadania, albo przeszacować – to zawsze działa w dwie strony. Najlepszą metodą na oszacowanie jest po prostu praktyka. Uważam, że trzeba szlifować swoje umiejętności w wycenie poprzez ciągłe zbieranie doświadczenia. W tej kwestii zawsze wciąż będę się uczył, chociaż na pewno jestem w tym lepszy niż na początku. Jeśli już mówimy o wycenie, to ja najczęściej określam swoje wynagrodzenie na podstawie przewidywanego czasu i konkretnej stawki. Zdarzało się też, że w niektórych firmach wyceniano projekty zbyt optymistycznie i później były z tego tytułu kłopoty. Trzeba się tego wystrzegać.

Mamy też inne metody, na przykład wyceny iteracyjne dla projektów długoterminowych. Tam dzieli się projekt na mniejsze części i na bieżąco koryguje czas potrzebny na realizację. Czasami na początku estymujemy bardzo szeroko, a później dostosowujemy wycenę po zrozumieniu detali. W każdym razie doświadczenie to klucz do sukcesu w tej materii.

Który projekt był najbardziej pouczający pod względem wyceny?

Tak, była to jedna z moich pierwszych większych aplikacji. Byłem przekonany, że poradzę sobie w miesiąc, a skończyło się na tym, że spędziłem nad nią blisko trzy miesiące. Przeszacowałem swoje umiejętności w tamtym czasie i nie doceniłem skomplikowania niektórych mechanizmów. Nauczyło mnie to, żeby zawsze brać pod uwagę ewentualne problemy, które mogą wyniknąć w trakcie pracy. Zawsze warto zostawić sobie bufor bezpieczeństwa.

Czy warto brać zlecenia od mniejszych klientów?

Dla początkującego freelancera mniejsze projekty mogą być zbawienne, o ile podchodzi się do nich z rozwagą. Ważne, żeby nie wpadać w pułapkę realizowania każdego zlecenia, zwłaszcza jeśli wycena jest zaniżona, a klient bardzo wymagający. To szybka droga do frustracji i wypalenia. Warto z uwagą wybierać takie mniejsze zlecenia, z którymi czujemy, że sobie poradzimy i w których czegoś się nauczymy, a nie tylko będziemy tracić nerwy za marne pieniądze. Trzeba po prostu wyciągać lekcje z każdego zlecenia.

Czy freelancerzy powinni współpracować w małych zespołach?

To świetne rozwiązanie. W IT nikt nie zna się na wszystkim, więc współpraca z kimś, kto jest lepszy w jakiejś konkretnej technologii, może tylko przynieść korzyści. Tak właśnie działam – z kolegą, który jest dobry w grafice, a ja zajmuję się programowaniem. Takie współdzielenie kompetencji często bardzo podnosi jakość całego projektu i daje pewien bufor bezpieczeństwa w razie problemów z jednym aspektem zadania. Współpraca w IT to zawsze świetny wybór, a im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej.

Jak się rozwijać i nie zostawać w tyle? Książki i kursy

Cóż, ja osobiście polecam po prostu poszukać sobie rzetelnych materiałów, kursów czy książek o danej technologii i metodycznie zgłębiać temat. Jeśli celujesz w to by być naprawdę dobrym, nie ma skrótów. Na pewno polecam też klasyczną pozycję "Zacznij od dlaczego" Simona Sinka, która uczy odpowiedniego podejścia biznesowego. I jak już wspominałem, "Wywieranie wpływu na ludzi" Roberta Cialdiniego to też super sprawa, zwłaszcza jak się jest freelancerem, bo tam znajdziemy dużo użytecznej psychologii i porad, jak sobie radzić w relacjach międzyludzkich i w kontaktach z klientami. Z kolei dla początkujących programistów niezwykle ważne są kursy z algorytmiki i struktur danych, bo one uczą logicznego myślenia.

Warto jednak zaznaczyć, że w pewnym momencie ta nauka musi być wsparta konkretną praktyką. Jeśli nie piszesz kodu, to same książki nie zrobią z ciebie programisty. Warto też obserwować bardziej doświadczonych kolegów z branży, o czym już zresztą wspomniałem. Niestety muszę też odnieść się do faktu, że wielu początkujących po przejściu bootcampów czuje się tak, jakby poznało wszystkie sekrety IT, a często tak naprawdę to tylko ułamek całej wiedzy. Jeśli chcesz przetrwać, musisz wciąż się uczyć.

Gdzie znaleźć Łukasza w sieci?

Można mnie znaleźć na mojej stronie internetowej lukaszkaczmarczyk.com, a także na LinkedInie i pod adresem e-mail contact@lukaszkaczmarczyk.com. Zapraszam do kontaktu.

Bardzo dziękuję za rozmowę i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Myślę, że wielu osobom to bardzo pomoże.

Również dziękuję i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze usłyszymy się ponownie. Trzymajcie się, cześć.

podcast
freelancing
freelancer
własna agencja
klienci
wycena projektów
umowa
marketing
praca zdalna
początki w it
Konsultacja i warsztaty devmentor.pl

Masz pytania o rozwój w IT? Porozmawiajmy.