Katarzyna Wrześniak, full stack developerka bez technicznego wykształcenia (po stosunkach międzynarodowych i kursie Coders Lab), opowiada o pracy w IT w Hiszpanii, Anglii, Niemczech i Holandii. Porównuje, jakie technologie są tam najbardziej cenione, jak wygląda praca w zagranicznych zespołach (inwestycja w naukę, feedback dla juniorów, work-life balance) i jak postrzegani są polscy programiści. Radzi, jak szukać ofert (Stack Overflow, LinkedIn), na co uważać przy relokacji i zarobkach oraz co zrobić już teraz — przede wszystkim uczyć się angielskiego i zadbać o profil na LinkedIn i portfolio.
Katarzyna Wrześniak
Katarzyna Wrześniak jest full stack developerką, która najwięcej pracuje w JavaScripcie. Z wykształcenia jest absolwentką stosunków międzynarodowych, a do programowania weszła przez kurs w szkole Coders Lab. Pracowała m.in. jako JavaScript Engineer w Londynie i w Trivago w Niemczech, a obecnie pracuje w Holandii w Nationale-Nederlanden. Używa nicku Kasia WRZ.
Kasia rekomenduje:
- David Allen, „Getting Things Done”
- James Clear, „Atomic Habits”
Skrót rozmowy: Praca w IT poza Polską
Dziś moim gościem jest Kasia z którą porozmawiamy o pracy w IT poza granicami Polski. Kasiu, bardzo się cieszę, że przyjęłaś moje zaproszenie, miło Cię widzieć!
Dzięki, że mnie zaprosiłeś, miło mi być tutaj gościem.
Jak trafić do branży IT bez technicznego wykształcenia?
Nie skończyłam studiów związanych z branżą IT, ani żadnych technicznych. Studiowałam stosunki międzynarodowe, ale po studiach wydawało mi się, że nie mam żadnych twardych umiejętności, które można by przenieść na rynek pracy. Stwierdziłam, że przynajmniej spróbuję – zawsze lubiłam matematykę i logiczne zadania, więc wydawało mi się, że programowanie może przynieść mi satysfakcję. I rzeczywiście tak się stało. Zrobiłam kurs w szkole programowania Coders Lab, który przyniósł mi dużo satysfakcji, kiedy po napisaniu kodu coś zaczęło działać. Bardzo mi się to spodobało, znalazłam pierwszą pracę, drugą pracę i bardzo polubiłam to, co robię.
Na jakich stanowiskach pracowała Kasia i czym zajmuje się teraz?
Obecnie jestem Full Stack Developerem, ale zaczynałam od frontendu. Wydawało mi się, że we frontendzie szybciej nauczę się na tyle, by znaleźć pracę. Znalazłam pierwszą pracę na krótki czas w Polsce, ale ciągnęło mnie za granicę, więc wylądowałam jako JavaScript Engineer w Londynie, gdzie zajmowałam się budowaniem interfejsów, głównie dla sklepów internetowych.
Później miałam trochę przerwy na naukę, bo chciałam podnieść swoje kwalifikacje i zdobyć pracę na wyższym stanowisku, i trafiłam do Trivago w Niemczech. Tam miałam okazję pracować z różnymi technologiami, nauczyłam się dużo o pracy w chmurze, GraphQL i wszystkim związanym z JavaScriptem. Teraz pracuję w banku i w firmie ubezpieczeniowej Nationale-Nederlanden w Holandii. Jestem Full Stackiem, ale głównie pracuję w JavaScripcie.
Jakie technologie są najbardziej cenione w Anglii, Niemczech, Hiszpanii i Holandii?
Z mojego doświadczenia wynika, że Hiszpania i Niemcy cały czas w dużym stopniu opierają się na starszych technologiach. Szczególnie w Niemczech duże firmy utrzymują swój stary kod i boją się przenieść go do chmury czy na nowsze technologie. W Hiszpanii poszukiwani są programiści z szeroką wiedzą na różne tematy – możesz znaleźć ofertę pracy dla programisty znającego Javę, JavaScript, Pythona i 10 innych technologii na jednym stanowisku. Preferują osobę z odrobiną doświadczenia w wielu technologiach niż specjalistę w jednej.
W Holandii każda technologia wydaje się być obecna, firmy są bardzo otwarte na sugestie i zmiany. W Anglii szukałam pracy głównie we frontendzie i JavaScript, i wtedy rzuciło mi się w oczy, że React był technologią numer jeden – wszyscy w Londynie mówili, że jeśli chcesz dobrze zarabiać, ucz się Reacta.
W którym kraju pracuje się najlepiej?
Zdecydowanie w Holandii. Po pierwsze ze względu na nowe technologie i otwarte podejście do innowacji, a po drugie z powodu świetnego zachowania równowagi między życiem prywatnym a zawodowym (work-life balance). Wszyscy bardzo się skupiają na tym, żeby mieć czas dla siebie i odpocząć po pracy.
Jak za granicą postrzegani są polscy programiści?
Polacy na pewno są bardzo doceniani i przychylnie się na nas patrzy. Uważa się, że Polacy ciężko pracują, więc jest to postrzegane jako duży plus, kiedy aplikujemy o pracę.
Jakie są różnice w pracy w zagranicznym i polskim zespole?
Dla juniorów i praktykantów za granicą na pewno rzuca się w oczy to, że stają się od razu pełnoprawnymi członkami zespołu. Każda sugestia i uwaga są brane pod uwagę przez bardziej doświadczone osoby, które udzielają merytorycznego feedbacku i pomagają w nauce.
Kolejną rzeczą jest inwestycja w naukę – wiele zagranicznych firm przeznacza procent Twojego czasu pracy na naukę, z dużymi budżetami na konferencje i kursy.
Różni się także podejście do awansu, które jest zorganizowane na bardziej rygorystycznych zasadach i frameworkach oceniania kompetencji. Warto również wspomnieć, że spotykałam się z dużo gorszą kulturą i obgadywaniem wśród polskich programistów, co nie zdarzyło mi się w zespołach międzynarodowych, które były bardziej przyjazne.
Wpadki i różnice kulturowe: przed czym przestrzec?
Oczywiście, nie uniknęłam wpadek. Kiedy wyjechałam do pracy w Anglii, przez pierwszy miesiąc bałam się mówić po angielsku, obawiając się, że ktoś mnie nie zrozumie lub powiem coś źle. Tego rodzaju lęk spowolnił mój proces nauki i integracji. Więc zachęcam do otwartości i rozmawiania, nawet z błędami.
Jak szukać pracy w IT za granicą?
Na początku szukałam na bardzo lokalnych stronach (jak np. w Hiszpanii), co zajęło mi dużo czasu. Teraz widzę, że najlepiej działa Stack Overflow i LinkedIn. Oczywiście szukanie pracy za granicą wymaga nieco więcej zaangażowania i cierpliwości, bo nie wystarczy tylko aplikować – trzeba zbudować zaufanie, pokazać swoje kompetencje i dobrze przygotować się do całego procesu.
Na co uważać w zagranicznych ofertach pracy?
Bardzo ważne jest, by przed spotkaniem zastanowić się, jakie pytania chcemy zadać pracodawcy. Proces rekrutacji to nie tylko testowanie kandydata, to też moment, w którym kandydat sprawdza firmę.
Trzeba zwracać uwagę na to, czy firma oferuje budżet szkoleniowy, wsparcie dla obcokrajowców, czy wspierają relokację i pomagają przy załatwianiu formalności, bo w niektórych krajach to może być prawdziwy ból głowy. Jeśli na przykład jedziesz z psem, jak ja, i nikogo to nie obchodzi, a Ty musisz wszystko organizować sam, to jest sygnał, że firma może nie zapewniać pełnego wsparcia pracownikom. Należy też sprawdzić opinie o firmie, jak podchodzą do pracy zdalnej, żeby uniknąć niespodzianek, gdy już tam będziesz.
Czy różnica w zarobkach za granicą jest odczuwalna?
W moim odczuciu w Polsce programiści zarabiają stosunkowo dobrze w porównaniu do średniej krajowej. Oczywiście zarabiam więcej w Holandii, ale standard życia też jest wyższy. W wielu miejscach za granicą te pensje są wyższe, ale pamiętaj, że różnica między Polską a Europą Zachodnią już się zaciera w przypadku branży IT.
Ważne jest, żeby nie patrzeć tylko na samą pensję, ale też na to, co dane miasto oferuje, jakie są koszty utrzymania, jaki jest system opieki zdrowotnej, jak wygląda życie codzienne i jakie możliwości rozwoju osobistego dostaniesz w zamian. Nie skupiaj się tylko na kwocie na koncie, ale na jakości życia.
Plusy i minusy pracy za granicą
Doceniam otwartość ludzi, innowacyjne podejście, wspaniałe międzynarodowe zespoły i to, że każdy z nich wnosi coś innego. Uwielbiam to, że można pracować w chmurze i podróżować. Z drugiej strony nie przepadam za tym, że często muszę odcinać się od przyjaciół z Polski, ale staram się utrzymywać te relacje przez internet. Wymaga to jednak więcej energii. Czasem tęsknię za polskim jedzeniem. To naturalne.
Co zacząć robić już teraz, by pracować za granicą?
Na pewno uczyć się angielskiego, to absolutna podstawa. Jeśli chcesz zacząć pracę za granicą, bez komunikatywnego angielskiego będzie to trudne. Nawet jeśli firma ma polski zespół, cała komunikacja wewnętrzna i z klientami odbywa się w języku angielskim. A jak dodasz do tego np. niemiecki, jeśli celujesz w rynek niemiecki, to zyskasz potężną przewagę.
Druga rzecz to stworzenie solidnego profilu na LinkedIn i zadbanie o portfolio projektów. To one będą Twoją wizytówką i to dzięki nim pokażesz swoje umiejętności. Ważne, żeby ciągle rozwijać swoje kompetencje, robić własne projekty i uczyć się na nich. Praca zdalna dla firm zagranicznych z Polski również jest opcją, i warto ją rozważyć.
Jakie książki warto przeczytać przed wyjazdem do pracy za granicą?
Większość z nas na początku ma problemy, by dobrze zaplanować pracę, skupić się i pokonać prokrastynację. Uważam, że do tych spraw świetna będzie "Getting Things Done" Davida Allena, to absolutna klasyka, jeśli chodzi o organizację pracy i czasu, oraz "Atomic Habits" Jamesa Cleara.
Gdzie znaleźć Kasię w sieci?
Używam nicku Kasia WRZ od mojego nazwiska. Zarejestrowałam też domenę kasiadev.pl, która w przyszłości może stać się moim blogiem. Zachęcam do kontaktu na moim LinkedIn, do rozmowy i wymiany poglądów.
Kasiu, dziękuję za rozmowę.
Ja również bardzo dziękuję!





