Wojciech Dasiukiewicz, programista i twórca aplikacji do umawiania spotkań, opowiada, jak zbudować własny produkt i na nim zarabiać, pracując równolegle na etacie. Radzi, by zacząć od pomysłu zweryfikowanego landing page'em z listą oczekujących, zbudować MVP, planować pracę na małe etapy i brać pieniądze od pierwszego dnia, zamiast czekać na idealny produkt. Omawia też pozyskiwanie pierwszych klientów, modele biznesowe (SaaS, freemium), finansowanie (bootstrapping, anioły biznesu) oraz ryzyko wypalenia przy pracy nad własną aplikacją.
Wojciech Dasiukiewicz
LinkedIn · Instagram · YouTube · Medium · Facebook
Wojciech Dasiukiewicz jest programistą w Ringier Axel Springer Polska, spółce technologicznej, dla której klientem jest m.in. Onet. Prowadzi własną markę Octocode i rozwija aplikację do umawiania spotkań Meetendly, którą budował po godzinach, równolegle z pracą na etacie.
Wojciech rekomenduje:
- Eric Ries, „Metoda Lean Startup”
- Jason Fried, David Heinemeier Hansson, „Rework”
Skrót rozmowy: Jak budować własną aplikację, by na niej zarabiać?
Dziś moim gościem jest Wojtek Dasiukiewicz, który opowie o budowaniu i sprzedaży własnej aplikacji od pomysłu do realizacji. Wojtku, dzięki za przyjęcie zaproszenia.
Dzięki Mateusz za zaproszenie, bardzo mi miło.
Czy możesz się przedstawić i powiedzieć, co łączy Cię z branżą IT?
Czy możesz się przedstawić i powiedzieć, co łączy Cię z branżą IT?
Pracuję jako programista w Ringier Axel Springer Polska (choć pewnie bardziej kojarzycie firmę Onet, która jest jednym z klientów tej spółki technologicznej). Oprócz tego prowadzę własną markę Octocode i rozwijam własną aplikację o nazwie MeetAndly, która służy do umawiania spotkań.
Czy tylko doświadczony programista może zbudować aplikację i na niej zarabiać?
Czy tylko doświadczony programista ma szansę zbudować aplikację i na niej zarabiać? Czy może poziom umiejętności nie jest najważniejszy?
Doświadczenie odgrywa bardzo dużą rolę, i to nie tylko w samym programowaniu. Stworzenie własnej aplikacji wymaga znacznie więcej, ponieważ dochodzą elementy UX/UI, na których również trzeba się znać, by odczucia użytkownika były jak najlepsze. W dzisiejszych czasach, przy natłoku gotowych rozwiązań, to właśnie ten "user experience" decyduje o sukcesie. Oczywiście, możesz skorzystać z gotowych rozwiązań (np. Auth0 do autoryzacji), co skraca czas, ale to wymaga technologicznej świadomości. Musisz podjąć wiele decyzji, a to przychodzi z doświadczeniem.
Czy rok na etacie nauczy więcej niż rok jako freelancer?
Jak w takim planowaniu, budowaniu i sprzedawaniu własnej aplikacji pomaga doświadczenie zdobyte na etacie? Czy w tym kontekście np. rok na etacie juniora nauczy mnie więcej niż rok jako freelancer?
Wydaje mi się, że praca jako freelancer daje mnóstwo różnorodnych wyzwań i doświadczeń pod kątem biznesowym. Jednak etat w dużej firmie to świetny start, bo uczysz się procesów, masz ułożony plan działania i – co najważniejsze – masz zespół doświadczonych osób, od których możesz się uczyć. Możesz ich zapytać o radę i skonsultować problem.
Na freelansie jesteś z klientami sam, a na etacie zawsze masz wsparcie grupy, więc rozwój techniczny często przebiega tam szybciej. Przez jakiś czas musisz pracować, by po prostu się uczyć.
Czy mogę sam zbudować aplikację i zacząć na niej zarabiać?
Czy jestem w stanie sam zbudować aplikację i zacząć na niej zarabiać?
Zdecydowanie tak, ale musisz mieć pomysł. Nie musi to być od razu przełomowa innowacja – na start możesz spróbować zrobić klon czegoś, czego sam używasz, ale dodać do niego moduł, którego ci brakuje. Ja tak zrobiłem: brakowało mi konkretnego modułu sprzedażowego w innej aplikacji kalendarzowej, więc zacząłem budować własną.
Jakie korzyści i problemy daje posiadanie partnera lub zleceniobiorców?
Jakie korzyści i problemy mogą wynikać z posiadania partnera lub zleceniobiorców?
W byciu „solopreneurem” (czyli gdy tworzysz samemu) plusem jest pełna kontrola, ale minusem jest czas – po prostu wszystko spada na ciebie. Zlecanie zadań na zewnątrz wymaga natomiast pieniędzy, a nie zawsze masz kapitał na starcie. Ważne jest jednak to, by być otwartym na feedback – kiedy coś stworzysz, pokaż to znajomym, klientom czy użytkownikom z grup tematycznych, bo spojrzenie z zewnątrz może uratować projekt.
Na co się nastawić, zanim zacznę budować własną aplikację?
Na co się nastawić, zanim zacznę realizację swojego celu? Raczej nie na drogę usłaną różami bez kolców?
Musisz przygotować się na całą masę problemów. Zarówno technologicznych (kwestie serwerowe, optymalizacja), jak i pozatechnologicznych. Nawet najlepsza aplikacja sama się nie sprzeda, więc jeśli nie masz pojęcia o marketingu, nie pozyskasz użytkowników. Na początku będziesz spędzać z aplikacją mnóstwo czasu, rezygnując z wielu innych rzeczy. Twoja motywacja będzie bardzo ważna. To często jest praca przypominająca „pracę Syzyfa”, kiedy efekty pojawiają się po wielu miesiącach żmudnego trudu.
Jak powinien wyglądać etap planowania?
Jak powinien wyglądać etap planowania? Warto to robić, czy lepiej nie przedłużać i iść na żywioł?
Planowanie to fundament. Ja podzieliłem pracę nad swoją aplikacją na małe, wykonalne fragmenty i codziennie, po etacie, wiedziałem dokładnie, czym mam się zająć przez te 2-3 godziny, które mi zostały. Kiedy usiądziesz wieczorem po 8 godzinach normalnej pracy do swojego kodu bez konkretnego celu, najpewniej po prostu się zdemotywujesz i włączysz Netflixa. Rozpisanie tego wszystkiego na małe etapy zapobiega wypaleniu i daje konkretne efekty. Ja po prostu stworzyłem sobie rozpiskę "od poniedziałku do piątku".
Skąd wiedzieć, czy znajdę klientów dla swojej aplikacji?
No to mam ten pomysł na aplikację. Skąd mam wiedzieć, czy znajdę klientów?
Dopóki komuś jej nie pokażesz i nie zweryfikujesz tego na rynku, nie będziesz wiedział. Musisz zbudować przynajmniej landing page z opisem problemu, który rozwiązujesz, i opcją zostawienia maila (tzw. waiting list). Jeśli nikt się nie zapisze, to być może po prostu wymyśliłeś problem, który nie istnieje lub na który nikt nie chce wydać pieniędzy. Tak naprawdę pomysł sprawdzisz w 100% dopiero w momencie, gdy zadasz pierwsze pytanie o zapłatę.
Jak ustrzec się przed kradzieżą pomysłu?
Jak ustrzec się przed kradzieżą pomysłu, który przecież ujawniamy podczas jego weryfikacji?
Nie musisz się przed niczym strzec, bo pomysł sam w sobie jest bezwartościowy – liczy się wykonanie (tzw. "execution"). Nie ukrywaj swoich pomysłów w szufladzie, nie bój się o nich rozmawiać i zbierać feedbacku. Znam osoby, które prosiły o podpisywanie umów poufności (NDA) jeszcze zanim napisały choć linijkę kodu, co jest absurdem. Nikt ci nie ukradnie pomysłu, bo nikt nie ma czasu go za ciebie zrealizować i poprowadzić biznesu.
Jaki jest pierwszy krok ku aplikacji wartościowej dla klientów?
Zweryfikowałem pomysł – jaki jest absolutnie pierwszy krok ku aplikacji wartościowej dla klientów? Mogę od razu siadać do kodu, czy powinienem zrobić coś innego?
Absolutnym priorytetem jest budowa MVP (Minimum Viable Product). Wycinasz wszystkie opcje poboczne i skupiasz się na głównej funkcji, która załatwia problem klienta. Jeśli na przykład robisz system rezerwacji, nie potrzebujesz na start pięciu rodzajów logowań i animowanych dashboardów – wystarczy możliwość wyklikania spotkania i jego potwierdzenia. Budujesz to, wypuszczasz i natychmiast wracasz do użytkowników po opinię.
Ostatnio widziałem takie stwierdzenie, że „buduj to z publicznością” (tzw. "build in public") i dziel się swoimi etapami powstawania aplikacji w mediach społecznościowych czy na forach, co pozwoli na naturalne zdobywanie przyszłych pierwszych klientów. Zresztą o budowaniu MVP, Lean Startup i podejściu do użytkowników opowiada klasyk, czyli "Metoda Lean Startup" Erica Riesa, to zawsze będzie pierwsza polecana przeze mnie lektura.
Jakie narzędzia do organizacji pracy polecić na początek?
Jakie narzędzia do organizacji pracy polecasz – tak, żeby nie trzeba było na początku w nie za wiele inwestować (a najlepiej nic)?
Mamy do dyspozycji mnóstwo świetnych narzędzi – Trello, Asana, Jira w podstawowych wersjach, czy Notion. Ważne, żeby po prostu spisać te małe kroczki i konsekwentnie je realizować. Często to darmowe konto wystarczy w 100% na początkowe etapy rozwoju projektu, więc nie ma co kupować jakiegoś drogiego oprogramowania. Skup się na tworzeniu, a nie na narzędziach administracyjnych.
Kiedy mam produkt, za który mogę brać pieniądze?
W którym momencie wiem, że mam już produkt, za który mogę brać pieniądze? Nie chcę sprzedawać czegoś niewystarczająco dobrego, ale nie chcę też utknąć w pętli wiecznych ulepszeń.
Jeśli twój produkt rozwiązuje główny ból użytkownika, możesz (i powinieneś) za niego brać pieniądze od pierwszego dnia. Nie wpadnij w tzw. pułapkę perfekcjonizmu. Jak mówił współzałożyciel LinkedIn, Reid Hoffman: "Jeśli nie wstydzisz się pierwszej wersji swojego produktu, to znaczy, że wypuściłeś go za późno".
Co więcej, jeśli dajesz coś całkowicie za darmo i nagle wprowadzasz opłaty, część użytkowników będzie oburzona. Jeśli robisz od razu wersję płatną (nawet z minimalną ceną), zyskujesz klientów, którzy widzą wartość i chcą zapłacić za rozwój oprogramowania.
Jak początkujący programista może zweryfikować błędy w swoim kodzie?
Początkujący programiści nie do końca potrafią przewidzieć, gdzie popełniają błędy, które utrudnią im późniejszy rozwój projektu. Mogą to jakoś zweryfikować?
Możesz pokazać swój kod bardziej doświadczonym kolegom na GitHubie czy na branżowych Discordach i prosić o "Code Review". Z perspektywy biznesowej najszybciej zweryfikują to twoi użytkownicy. Jeśli kod jest zły, zaczną sypać się błędy, a aplikacja przestanie działać. Ale powiem przewrotnie: na samym początku nie przejmuj się długiem technologicznym. Zbuduj aplikację, która działa i na siebie zarabia, a kiedy pojawią się opłacający użytkownicy, będziesz miał i czas, i środki, by ten kod zoptymalizować.
Jak pozyskiwać pierwszych klientów?
Jaki sposób pozyskiwania klientów działa najlepiej w przypadku takich nowych, raczkujących aplikacji?
Najlepszą metodą na samym starcie są zimne maile i cold calling (bezpośredni kontakt do potencjalnych klientów), a także dzielenie się procesem powstawania aplikacji w internecie. Jeśli twój cel to na przykład agencje marketingowe, odezwij się do nich bezpośrednio. Wrzucanie od razu tysięcy złotych w płatne reklamy (Google Ads, Facebook Ads) na aplikacji, która nie ma jeszcze potwierdzonego modelu działania (tzw. "Product-Market Fit"), to przepalanie budżetu.
Czy klienci wybaczą błędy, bo to początki produktu?
Czy w jakichś punktach możemy liczyć na wyrozumiałość klientów, „bo to początki działania produktu”, czy od razu musimy być w 150% profesjonalni?
Jeśli po drugiej stronie będzie po prostu wpadka z "literówką" – użytkownik zrozumie. Jeśli jednak aplikacja będzie notorycznie padać, usunie jego dane albo dopuści do naruszenia płatności, nie będzie żadnej wyrozumiałości. Zaufanie traci się bardzo szybko. Należy na bieżąco odpowiadać na feedback, dbać o support, ponieważ bardzo wielu klientów wybaczy mniejsze błędy w oprogramowaniu, jeśli zobaczy szczere zaangażowanie twórcy w pomoc z problemem i szybką komunikację – chociażby na czacie.
Jakie modele biznesowe sprawdzają się przy małych aplikacjach?
Jakie są modele biznesowe, które sprawdzają się przy zarabianiu na takich niewielkich (przynajmniej początkowo) aplikacjach?
Zdecydowanie króluje tu SaaS (Software as a Service) oparty o abonament – miesięczny lub roczny. Zapewnia on stały i bardzo przewidywalny przepływ gotówki, co pozwala ci planować dalszy rozwój, utrzymać serwery i w ogóle zarządzać całym przedsięwzięciem. Model jednorazowej płatności sprawdza się gorzej, bo musisz ciągle szukać nowych klientów, by się utrzymać, a serwery pożerają koszty cały czas. Inną opcją, którą warto rozważyć, jest model "Freemium" – czyli podstawowe funkcje za darmo, a rozbudowane za paywallem.
Skąd brać pomysły na dalszy rozwój aplikacji?
Skąd brać pomysły na dalszy rozwój aplikacji?
Słuchaj swoich klientów, bo to oni są najważniejszym głosem. Udostępnij opcję w aplikacji typu „Zaproponuj nową funkcję” albo pytaj podczas rozmów z użytkownikami, w czym twoje oprogramowanie nadal ich blokuje. Jeśli 10 różnych osób poprosi o integrację z Google Calendar, to po prostu wiesz, jaki ma być twój kolejny krok w projekcie.
Jak można sfinansować rozwój aplikacji?
Czy są możliwości finansowania takich przedsięwzięć?
Oczywiście, można zgłosić się do Aniołów Biznesu (Business Angels) albo na rundy finansowania przez fundusze Venture Capital. Trzeba mieć jednak z tyłu głowy, że branie ogromnego dofinansowania oddaje część władzy w ręce inwestorów, więc jeśli chcesz po prostu rozwijać projekt w spokoju i na swoich warunkach, popularny dziś na świecie (i w Polsce) model "Bootstrappingu" – czyli rozwijanie się ze środków zarabianych na bieżąco – jest bardzo często tą dłuższą, ale bezpieczniejszą opcją.
Jeśli z kolei potrzebujesz bardzo drogiego sprzętu lub technologii, możesz założyć kampanię crowdfundingową i to też coraz częściej w świecie oprogramowania działa świetnie.
Jak ciężka jest praca nad własną aplikacją?
Z Twojego doświadczenia – jak ciężka jest praca nad własną aplikacją? To jak drugi etat albo więcej?
Praca ta potrafi być wyczerpująca, bo w pewnym momencie to wręcz dwa pełne etaty. Dlatego tak ważne jest bardzo rygorystyczne dzielenie czasu pracy od czasu na odpoczynek (np. wyłączanie aplikacji po wyznaczonych godzinach, planowanie przerw w Google Calendar). Jeśli to zignorujesz, dość szybko zapłacisz za to zdrowiem i całkowitym zniechęceniem do branży.
Jaką książkę polecić osobie, która chce stworzyć aplikację i na niej zarabiać?
Jaką książkę polecisz osobie, która chce stworzyć aplikację i na niej zarabiać?
Tutaj poleciłbym dwie książki – w obu nie będzie w ogóle ani kropli kodu. Jedną już wymieniłem, czyli słynna "Metoda Lean Startup" autorstwa Erica Riesa – absolutne kompendium wiedzy o testowaniu oprogramowania i biznesu przed "wylaniem rzeki kodu" i budowaniu z głową. Drugą polecajką będzie "REWORK", czyli klasyk od twórców aplikacji Basecamp, w którym obalają oni ogrom tradycyjnych, utartych w biznesie zasad i pokazują, że czasami mniej biznesowych schematów, a więcej szybkiego działania wychodzi zdecydowanie na plus w branży IT.
Gdzie można znaleźć Wojtka w sieci?
Gdzie możemy Cię znaleźć w sieci?
Zapraszam was najbardziej na bloga i do całego ekosystemu wokół mojej marki Octocode.pl oraz oczywiście do bezpośredniego sprawdzenia mojego projektu z umawianiem spotkań na meetandly.com.
Super. Wielkie dzięki Wojtku, że podzieliłeś się swoją wiedzą i z perspektywy praktyka pokazałeś nam, że ta droga twórcy to nie zawsze są kolorowe paski w edytorze kodu.





