Uwaga! Trwają prace nad nową wersją serwisu. Mogą występować przejściowe problemy z jego funkcjonowaniem. Przepraszam za niedogodności!

Anna. Historia absolwentki

Od fizjoterapeutki do programistki

Chciałam zmienić zawód. Jestem z wykształcenia masażystką i fizjoterapeutką i w tej branży rozwój nie szedł w parze z wyższymi zarobkami. Dodatkowo wiedziałam, że z czasem prowadzenie terapii zacznie u mnie powodować dolegliwości (to w końcu częściowo praca fizyczna). Szukałam więc branży, która miałaby w miarę niski próg wejścia i przyjmowała osoby bez wykształcenia kierunkowego.

Spis treści

 Jak to się stało, że zainteresowałeś(-łaś) się programowaniem?

Chciałam zmienić zawód. Jestem z wykształcenia masażystką i fizjoterapeutką i w tej branży rozwój nie szedł w parze z wyższymi zarobkami. Dodatkowo wiedziałam, że z czasem prowadzenie terapii zacznie u mnie powodować dolegliwości (to w końcu częściowo praca fizyczna). Szukałam więc branży, która miałaby w miarę niski próg wejścia i przyjmowała osoby bez wykształcenia kierunkowego. Padło na front-end, bo był najbliżej UI i UX, którymi również się interesowałam (jednak niewystarczająco, by chcieć w tym pracować).

 Perspektywa po ukończeniu mentoringu

 Jak zorganizowałeś(-łaś) swoją naukę?

To był czas pandemii – przychodnia, w której pracowałam została zamknięta, a mi nie przedłużono umowy. Naukę potraktowałam więc jak pracę na etacie: uczyłam się "bite" 6 h dziennie, a w weekendy starałam się trochę oderwać od tematu.

Nieraz stosowałam technikę pomodoro, zwłaszcza podczas pisania kodu. Taka wymuszona przerwa pomagała mi odetchnąć i złapać inną perspektywę. Bez tego bardzo łatwo wsiąkałam w kod np. na 2 h, co kończyło się przemęczeniem i tym, że nic już mi nie wychodziło (w takim stanie łatwiej jest sobie coś popsuć niż naprawić pojawiające się błędy ;)).

 Jakie metody nauki i organizacji sprawdziły się w Twoim przypadku, a co nie zdało egzaminu?

Wypracowałam konkretną rutynę, dzięki której w mojej głowie nie powstała myśl, bym danego dnia sobie odpuściła. Wstawałam, jadłam śniadanie i siadałam do komputera. Była przerwa na kawę, potem druga – na zrobienie obiadu. To pomagało zachować równowagę 🙂

Sposób nauki podczas mentoringu bardzo mi odpowiadał: najpierw teoria z e-booka, potem zadania i projekt. Byłam przyzwyczajona do kursów wideo i na początku nie do końca przekonywała mnie nauka z materiałów tekstowych, ale okazało się to strzałem w dziesiątkę – łatwiej wyszukać coś potem za pomocą ctrl+F, no i czyta się we własnym tempie: czasem szybciej, czasem wolniej – zależy od fragmentu.

Czy coś nie zdało egzaminu? Raczej nie. Nie testowałam różnych metod organizacji, by któraś mogła mi się nie sprawdzić 🙂

 Co podczas mentoringu sprawiło Ci największą satysfakcję?

Obserwowanie swoich postępów. W porównaniu z samodzielną nauką, która od pewnego etapu szła mi bardzo opornie, tutaj postępy były szybsze, a wiedza bardziej ugruntowana.

 Co było dla Ciebie najtrudniejsze?

Wierzenie we własne siły 😛 Gdy zadania czy projekt szły gorzej, wydawało mi się, że to nie dla mnie, że nie jestem wystarczająco dobra, by pracować w IT.

 Jak mentoring wpłynął na to, w jakim miejscu się teraz znajdujesz?

Dzięki niemu mam wiedzę i umiejętności, a one pozwalają mi bez strachu starać się o pracę.

 Perspektywa po kilku miesiącach pracy

 W jakich technologiach pracujesz?

HTML, CSS, JavaScript, React, WordPress z wtyczką Elementor.

 Jakie obowiązki miałeś(-łaś) w pierwszych miesiącach pracy?

  • Zaplanowanie projektu nowej strony internetowej (we współpracy z UX&UI designerem i właścicielem firmy), a następnie jego wdrożenie przy pomocy WordPressa i Elementora.
  • Tworzenie aplikacji na zamówienie klienta z pomocą Reacta.

W jaki sposób mentoring wpłynął na to, w jakim miejscu się teraz znajdujesz?

Mam własną firmę i wykonuję bardzo różnorodne zadania – czyli robię to, w czym najlepiej się odnajduję. Zawsze myślałam, że to słomiany zapał, a ja po prostu interesuję się wieloma rzeczami. Pośród nich jest też programowanie i bardzo przydaje mi się ono na co dzień: czy to w opiece nad stroną klienta; czy do napisania skryptu, który przyspieszy moją pracę z jakimiś danymi; czy w programie do automatyzacji typu Make, gdzie wiedza programistyczna znaczne poszerza możliwości jego wykorzystania.

Sama znajomość branży IT i teorii programowania pomaga mi zawęzić specjalizację także w innych dziedzinach, którymi się zajmuję, np. w redakcji i korekcie.

 Czy dzięki mentoringowi sprawnie przeszedłeś/przeszłaś proces wdrożenia do pracy? Co szczególnie Ci ułatwił?

Tak. Przede wszystkim czułam, że potrafię podołać nowym zadaniom i rzeczywiście ze sporą ich częścią radziłam sobie sama. Parę razy usłyszałam pozytywną opinię o moim podejściu: że najpierw próbuję rozwiązać problem na własną rękę, a dopiero potem pytam. Takiego podejścia nauczyłam się właśnie na mentoringu.

Udostępnij ten artykuł:

Mentoring to efektywna nauka pod okiem doświadczonej osoby, która:

  • przekazuje Ci swoją wiedzę i nadzoruje Twoje postępy w zdobywaniu umiejętności,
  • uczy Cię dobrych praktyk i wyłapuje złe nawyki,
  • wspiera Twój rozwój i zwiększa zaangażowanie w naukę.